racingoil.pl

Skoki narciarskie 2026: Beskidzkie nadzieje na światowych skoczniach w końcówce sezonu

Maksymilian Szewczyk.

29 stycznia 2026

Skoki narciarskie 2026: Beskidzkie nadzieje na światowych skoczniach w końcówce sezonu

Nie da się ukryć, że już od kilku sezonów polskie skoki są w zapaści i póki co mało na to wskazuje, abyśmy znów wrócili do świetności. Kadra potrzebuje odmłodzenia, aby więcej skoczków z grup juniorskich dostawało swoje szanse. To może spowodować, że objawią się nam kolejne talenty. Warto zastanowić się nad tym, czy skoczkowie z Beskidów mają szansę na sukcesy na światowych skoczniach.

Kacper Tomasiak - największa nadzieja

Zapewne niewielu kibiców przed startem obecnego sezonu mogło przypuszczać, że 18-letni Kacper Tomasiak będzie liderem naszej kadry. Urodzony w Bielsku-Białej Tomasiak zadebiutował w Pucharze Świata 22 listopada w Lillehammer, gdzie zajął bardzo dobre 18. miejsce. Na moment pisania przez nas tego artykułu w klasyfikacji generalnej zajmuje on 12. miejsce, najlepsze z biało-czerwonych. Dwukrotnie plasował się na 5 miejscu, raz wskoczył na podium, zajmując z resztą chłopaków 3. miejsce w konkursie drużynowym w Zakopanem.

Reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra to najjaśniejszy punkt naszej kadry. Jego błyskawiczna kariera pokazuje, że w profesjonalnym sporcie, podobnie jak w innych regulowanych gałęziach rozrywki, w których operują m.in. legalne polskie kasyna, o końcowym sukcesie często decyduje splot przygotowania, dyscypliny oraz odrobiny szczęścia. Jeszcze w poprzednim sezonie dość średnio radził sobie w FIS CUP, а już niedługo będzie reprezentował nas na najważniejszych imprezach jako polski faworyt. Jest dzięki temu świetnym przykładem dla chłopaków z kadry B czy C, że można awansować wyżej

Jan Habdas

Jan Habdas to kolejny skoczek z Bielska-Białej, który stanowi dla nas nadzieję na przyszłość. Kilka lat temu to on właśnie był określany następcą obecnego trzonu kadry. Już z wieku 19 lat zadebiutował w Turnieju Czterech Skoczni, potrafił kilka razy pojawić się w czołowej 30 zawodów PŚ. Miał otwarte drzwi do kadry A, ale coś zadziało się w zawodniku, że na długi czas zniknął z radarów. Poprzedni sezon był dla niego tragiczny. Obecnie powoli wraca do świata skoków. Dzięki indywidualnym treningom z Jure Radejlem znów zyskał pewność, dzięki czemu wygrał jedne zawody z serii Orlen Cup i został włączony do zawodów FIS Cup.

Także jest on reprezentantem klubu LKS Klimczok Bystra, a ma dopiero 23 lata, więc wciąż możemy wierzyć, że wróci do najlepszej formy i być może jeszcze w tym roku pojawi się w zawodach Pucharu Kontynentalnego, a może i PŚ.

Jarosław Krzak

Urodzony w 2000 roku w Żywcu, Jarosław Krzak to na co dzień zawodnik klubu KS AZS AWF Katowice czy PKS Olimpijczyk Gilowice. Jest on członkiem kadry B skoczków,l który znajduje się właśnie w tak zwanej Grupie Beskidzkiej. Udało mu się już dwukrotnie znaleźć w top 10 Mistrzostw Polski, z czego raz znalazł się na 6. miejscu, tylko za zawodnikami kadry A. Do tej pory nie zdobył jednak choć jednego punktu w zawodach PŚ. Głównie i to ze zmiennym szczęściem występuje w FIS CUP i Pucharze Kontynentalnym. Nie tak dawno miał całkiem udany weekend w zawodach PK w chińskim Zhangjiakou, gdzie zajął 11. i 13. miejsce. W jednym z tych konkursów pofrunął nawet na 141 metr, przeskakując skocznię. Tym samym udowadnia, że wciąż może pozytywnie zaskoczyć i oby w pozostałej części sezonu pokazał się z jak najlepszej strony.

Kamil Waszek

Kamil Waszek to urodzony w 2006 roku zawodnik LKS Olimpia Goleszów, a więc bez problemu jesteśmy w stanie zaliczyć go do grona obiecujących skoczków z regionu Beskidów. Do tej pory głównie startował w zawodach FIS Cup i Alpen Cup. Z początkiem 2026 roku dostał jednak swoją szansę i wyruszył na azjatyckie turnieje związane z Pucharem Kontynentalnym. W Japonii nie powiodło mu się za bardzo, gdyż zajął 35. i 40. miejsce. O wiele lepiej jednak zaprezentował się we wspomnianym wcześniej chińskim Zhangjiakou, gdzie zajął 20 i 23 miejsce. Dzięki zdobyciu punktów w PK, Waszek automatycznie otworzył sobie drogę do tego, aby wystąpić ewentualnie w jednym z konkursów PŚ. Czy mu się to uda, zobaczymy w ciągu najbliższych tygodni.

Czy mamy szansę na sukces?

Bardzo ciężko jest obecnie wskazać, czy w II części sezonu 2025/2026 polscy skoczkowie, zwłaszcza z regionu Beskidów osiągną sukcesy. Największe na to szanse na bez wątpienia Kacper Tomasiak, który jako lider kadry może sezon zakończyć w pierwszej 10 Pucharu Świata, a także zdobyć medal na IO. Pozostali skoczkowie raczej do końca sezonu występować będą w zawodach FIS Cup i Pucharu Kontynentalnego. Te jednak także są ważne, gdyż potrafią otworzyć kolejne miejsca dla skoczków w wyższej rangi wydarzeniach, co też sprawia, że więcej chłopaków z kadry B może pojawić się podczas konkursów PŚ. Życzymy zatem powodzenia zarówno do końca sezonu, jak i w całym 2026 roku.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline

Tagi

sport
Autor Maksymilian Szewczyk
Maksymilian Szewczyk
Jestem Maksymilian Szewczyk, pasjonatem motoryzacji i doświadczonym twórcą treści, który od ponad pięciu lat analizuje rynek oraz najnowsze trendy w branży. Moja specjalizacja obejmuje zarówno nowinki technologiczne, jak i zmiany w regulacjach dotyczących olejów silnikowych, co pozwala mi na dostarczanie czytelnikom rzetelnych informacji na temat produktów motoryzacyjnych. Zawsze dążę do uproszczenia skomplikowanych danych oraz przedstawienia obiektywnej analizy, co sprawia, że moje teksty są przystępne dla szerokiego grona odbiorców. Moim celem jest zapewnienie aktualnych i wiarygodnych informacji, które pomogą czytelnikom podejmować świadome decyzje związane z ich pojazdami. Wierzę, że transparentność i dokładność są kluczowe w budowaniu zaufania, dlatego staram się być źródłem wiedzy, na którym można polegać.

Napisz komentarz